Zabierasz na własną odpowiedzialność

- 12 tomów encyklopedii powszechnej. Jeśli ktoś poczuje nieodpartą potrzebę natychmiastowego sprawdzenia wszystkich lewych dopływów Wisły, grupa medialna służy Wikipedią. No, chyba, że encyklopedie chcesz dźwigać w ramach umartwienia.
- Aparat do nurkowania. Do mycia w misce się nie przyda, nurkowanie w studniach jest niewskazane.
- Czekolada. Kto nie niósł czekolady w małym plecaku nie wie, cóż to znaczy, gdy kapać zaczyna ona po nogach… I jak to wygląda dla, kto nie wie, że to czekolada…!
- Ekspres do kawy. O kawie będziesz marzyć. Takiej porządnej. Gorącej. Mocnej. Będziesz marzyć rano. I w południe. I po południu. Codziennie. Ale nawet jeśli weźmiesz ekspres, to prawdopodobnie nie będziesz miał go gdzie podłączyć. A brat pakujący bagaże uzna cię za złośliwego typa, który zagraca mu samochód.
- Komplet pościeli. Pierwszej nocy to byłby jeszcze komplet pościeli, drugiej – już raczej ściereczka do podłogi..
- Lusterko. Nie brać, nie pożyczać, w ogóle do niego nie zaglądać! Chyba, że ktoś potrzebuje porządnie sobie popłakać... Pociesz się – wyglądasz źle, ale inni wyglądają nie lepiej!
- Łyżwy. Lodu, zimy i śniegu się zachciewa, co…? Nic z tego!
- Nawigacja GPS. Twój ksiądz przewodnik jest bardziej niezawodny! I nie informuje się natrętnie co kilka minut, że jeszcze „siedem dni prosto, potem lekko w prawo”.
- Parasolka. Geneza tego zjawiska nie jest znana, ale zasadniczo parasolka na pielgrzymce to obciach i już.
- Pies. Istnieje niebezpieczeństwo, że pozostali pielgrzymi przekarmią go lub zagłaskają na śmierć. Ale do końca będzie wyglądał na zadowolonego!
- Sprzęt wędkarski. Postój nad zbiornikiem wodnym być może się trafi, ale śpiew pielgrzymów płoszy ryby na trzy dni. Tyle czasu na łowienie nie masz.
- Stopery do uszu. Być może przyjdzie moment, że będziesz miał dość słuchania przewodnika albo sióstr śpiewających po raz siedemnasty tę samą piosenkę. Ale przecież ich kochasz, nie zrobisz im takiego świństwa! Odtwarzacze MP3 mieszczą się w zasadzie w tej samej kategorii.
- Szalik „Lecha Poznań”. Po pierwsze – za ciepło. Po drugie – sprawdź, którędy idziemy i czy będziesz z nim bezpieczny!
- Tipsy. Ach, jak cudnie zbierać się pod nimi będzie kurz drogi! I piaseczek, i pot, i resztki paprykarzu po śniadaniu!
- Ulubiona filiżanka z cienkiej porcelany. Bo tylko woda z metalowego, obitego kubka smakuje tak, jak powinna!
- Warcaby. Naprawdę myślisz, że będziesz się AŻ TAK nudzić??????
- Wszystko cokolwiek z makijażem związane około południa spływać ci będzie z twarzy malowniczymi kolorami smugami… W zasadzie jeśli kto lubi malarstwo Picassa, może próbować...!
- Żelazko. W stodole może być problem z prądem. Poza tym cokolwiek czystego i wyprasowanego założysz na siebie rano, za godzinę i tak będziesz wyglądać, jakbyś nie przebierał się od trzech dni.

przyjaciele